• Wpisów: 3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 23:45
  • Licznik odwiedzin: 2 795 / 2199 dni
 
coleraine
 
femiii: przez ostatni okres nabyłam świadomość, że przez całe życie ma się mętlik w głowie. co by nie było, jakby się nie układało zawsze się znajdzie jakaś rzecz/osoba/jednostka, która burzy trwającą harmonię. a może właśnie osiągnięcie tej całej harmonii, tego wewnętrznego spokoju daje pełnie szczęścia, stąd nie doszłam do niej przez ostatnie 20 lat. wydaję mi się, że we wczorajszym poście za kolorowo przedstawiłam zmiany w moim życiu - otóż nie jest tak idealnie jakby się mogło wydawać. w sumie było idealnie do czasu, a mianowicie do stycznia tego roku. w moim życiu pojawiła się ważna osoba, nie stwierdziłam jeszcze na ile ważna, ale śmiało mogę powiedzieć, że nie jest mi obojętna. stąd bierze się ten mój cały mętlik. nie wiem co mam robić, co do kogo czuję i kogo "wybrać", bo chyba nie można czegoś czuć do dwóch osób na raz? aktualnie nie wyobrażam sobie nie być w związku z osobą, z którą jestem, ale z drugiej strony kiedy ta "dodatkowa" osoba chce odejść, bądź układa sobie życie z kimś innym nie potrafię sobie z tym faktem poradzić. kiedyś byłam osobą, która tylko myślała o innych, chciałam zacząć patrzeć tylko na siebie i tymczasem, dwa lata później, jestem niezłą egoistką. czasami myślę, że najlepiej by było nie wybierać, zostawić wszystkich i zmienić swoje życie o 180 stopni. ale z drugiej strony boję się, że nie podołam temu zadaniu i chyba nie chce podołać. to, że kocham mojego partnera nie ulega żadnej wątpliwości, bo nie wyobrażam sobie bez niego życia i jednocześnie nie mogę się pogodzić z myślą, że mógłby być z kimś innym niż moja osoba. ale z drugiej strony nie wiem co jest i jak działa to co jest między mną a tą "drugą", "nabytą" niedawno osobą. bo jeżeli kogoś długo nie widzisz i za nim tęsknisz, ale kiedy się w końcu spotkacie, kiedy zrobi Ci niespodziankę i przyjedzie niezapowiedzianie prawie 100km żeby złożyć Ci życzenia świąteczne, a Ty jesteś zła i nie masz kompletnie ochoty spędzać z nim czasu, mimo że bardzo doceniasz gest, to co to właściwie jest?
miłość, przyjaźń, przywiązanie czy nienawiść?

Nie możesz dodać komentarza.